DSC_1566

SIŁA WYŻSZA, CZYLI JAK SIĘ POUKŁADAĆ

To nie czary mary. To żadne hokus pokus. To jak się nam z kimś układa, zależy przede wszystkim od tego, jak układa się nam z samym sobą. Nie ma tu miejsca na argumenty w stylu: niesprzyjający barometr, siły z kosmosu i ufoludki…

A może nam być z samym sobą wspaniale, dobrze, źle, a nawet nieznośnie. To jak nam jest, przenosi się na wszelkie relacje, w jakie jesteśmy zaangażowani czy uwikłani, a sama nomenklatura już wiele mówi o naszym podejściu do siebie samego.

Kiedy dobrze czujemy się w swojej skórze, w swoich myślach i w swoich działaniach, relacje z innymi również są bardziej uporządkowane. Jak się to przekłada na konkrety?

RELACJA ON – ONA

Nie czujesz kompleksów, nie rywalizujesz, nie oczekujesz, że mąż/ żona, partner/partnerka będą pełnić rolę Twojego ojca czy matki. Nie potrzebujesz szofera ani kucharki. Związek ma wysoką jakość, bo jest ponad podziałem ról, oczekiwań, roszczeń i rozczarowań. Nie działacie na wzajemną szkodę, lecz tworzycie związek konstruktywny. Zamiast destrukcji drugiej osoby z racji własnej niespójności wewnętrznej, wpływacie na siebie motywująco i razem pniecie się w górę. Nie ma tu podcinania skrzydeł, lecz wyrastanie dwóch gałęzi z jednego pnia drzewa. Rośniecie równolegle, niezależnie, w pełnej wolności istnienia, a w głębi związku, pod powierzchnią rosną wspólnie plecione korzenie, które wtulają się w siebie, tworząc coraz silniejszą więź, nie do rozplątania.

RELACJA RODZIC – DZIECKO

Czy wiesz, że emocje Twojego dziecka, to nie są Twoje emocje i nie należy odbierać ich personalnie, a szczególnie ich przywłaszczać? Często popełniamy ten błąd, że kiedy dziecko ma w sobie wulkaniczny wybuch nagromadzonych emocji, to czujemy jako rodzice przymus powstrzymania lawy, a przecież na pewne fakty i zdarzenia nie mamy wpływu. Trzeba je ze spokojem przeczekać. Inaczej zawsze skończy się to źle. Kiedy dziecko krzyczy, Ty zachowuj spokój. Kiedy dziecko piszczy – Ty mów szeptem. Kiedy dziecko rzuca się na Ciebie, nie panując nad sobą, bo jest dzieckiem – Ty je przytul i opanuj siebie, bo jesteś dorosły. Kiedy zaakceptujesz w pełni, że jesteś niezależną osobą, nie będziesz mieć problemu z przyjęciem faktu, że również dziecko jest niezależnym bytem i zachowuje się jak dziecko. A zachowania, jakie pojawiają się w poszczególnych etapach życia dziecka, są typowymi dla danego wieku przejawami buntu i nic Ci do tego. To nie jest Twoja wina. Dziecko nauczy się panować nad emocjami, jeśli u kogoś podpatrzy, jak to się robi. Czy naprawdę zrobi to lepiej ktoś inny, niż Ty?

RELACJA TY – PRZYJACIEL, WSPÓŁPRACOWNIK, SĄSIAD, DYREKTOR, PAN Z WARZYWNIAKA

To naprawdę nie ma znaczenia, kto jest po drugiej stronie. Jeśli targają Tobą negatywne emocje, nie radzisz sobie ze sobą, przytłoczyła Cię własna osoba, w nikim nie znajdziesz sprzymierzeńca. Nawet anioła stróża będziesz traktować jak swojego wroga. A fala jadu będzie rozlewać się na każdego, kto koło Ciebie przejdzie. A nie daj Boże się odezwie choćby słowem, potraktujesz to jako atak we własną osobę… Kiedy zaś dobrze Ci ze sobą, odkrywasz inny wymiar relacji. Ludzie naprawdę lgną do tych, którzy są uformowani i spójni… Do tych, którzy wiedzą, kim są.

To nie jest tak, że nasze poukładanie wewnętrzne zależy od tego, czy ktoś ma więcej, a ktoś mniej problemów. Czasem lepiej radzą sobie z niesieniem własnego życia Ci, którzy naprawdę mają co dźwigać. Innych złamie lekki wiatr… Problemy mamy wszyscy, ale nie wszyscy mamy sposoby na to, żeby im zaradzić. Kluczowe jest tu podejście właśnie do samego siebie, bo tylko nasza indywidualna, wewnętrzna siła jest w stanie trzymać nas w ryzach. A ta siła ma kilka imion: Spokój, Cierpliwość, Odwaga, Otwartość, Mądrość, Dojrzałość. Wówczas nie ma już na to siły, żeby się miało nie ułożyć…

Agata Babicz

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *